Według danych GUS w III kwartale zeszłego roku Polacy średnio szukali pracy aż 11 miesięcy.
Zasadniczy wpływ na długość okresu poszukiwań ma wykształcenie. Najkrócej szukały pracy osoby z wyższym wykształceniem – 9,2 miesiąca, natomiast najdłużej bezrobotni z najniższym wykształceniem – 11,9 miesiąca. Co ciekawe, absolwenci zasadniczych szkół zawodowych szybciej znajdowali pracę niż osoby ze średnim wykształceniem.
Kobietom z wyższym wykształceniem znalezienie pracy zabierało ponad miesiąc mniej niż mężczyznom. Natomiast w grupie osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym i najniższym wykształceniem mężczyźni wyprzedzali kobiety o miesiąc.
Najdłużej szukały zatrudnienia osoby powracające na rynek pracy: kobiety po urlopach macierzyńskich lub osoby po długotrwałych zwolnieniach lekarskich. Zajmowało im to średnio rok, choć kobietom o kilkanaście dni dłużej.
Najszybciej zaś znajdowały pracę osoby, które odeszły z poprzedniej firmy z własnej woli. Kobiety po ponad 9 miesiącach, a mężczyźni po ponad 10. Wbrew powszechnym opiniom, młode kobiety szybciej dostawały pierwszą pracę niż mężczyźni.
Długość przeciętnego czasu szukania pracy nie zmieniła się w ostatnich latach. W 2008 i 2009 roku znalezienie zatrudnienia zajmowało Polakom średnio 11 miesięcy, a w 2010 roku – 10 miesięcy.
Tak długi okres poszukiwania pracy wynika między innymi z niekorzystnej sytuacji na rynku pracy. Pozostaje nam czekać aż firmy wyjdą z kryzysu i zwiększą zatrudnienie. Problemem jest również słabość usług polskiego rynku pracy. Nie wszyscy pracodawcy chcą współpracować z urzędami pracy, gdyż nie sądzą, by dzięki nim znaleźli dobrych pracowników.
Kilka dni temu Ministerstwo Pracy podało informację, że stopa bezrobocia pod koniec stycznia wyniosła 13,3 proc.
Źródło: gazetapraca.pl
Data publikacji: 14.02.2012