MotoKarieraMotoKarieraMotoKariera

Artykul Dlaczego warto pracować w branży motoryzacyjnej?

Praca w motoryzacji

 

Na pozór każdy z nich jest zupełnie inny, różni ich prawie wszystko: wiek, wykształcenie, zainteresowania, nawet w pracy zajmują się czymś zupełnie innym: pasjonatami liczenia, miłośnikami reklamy czy pasjonatami zarządzania. Jest jednak coś co łączy bohaterów naszych opowieści – wypełniając formularze dotyczącej swojej pracy w okienku branża wpisują „motoryzacja”.

 

 

 Ania ma 28 lat, skończyła studia z zakresu marketingu. Do dziś pamięta jak na pierwszym roku swój wybór uczelni i kierunku motywowała chęcią pracy w branży  kosmetycznej – godzinami wyobrażała sobie negocjacje kontraktów reklamowych z wielkimi „gwiazdami” i dyskusje z grafikiem na temat koloru pięknych ust na plakacie. Szminki, cienie, tusze – to były jej wymarzone produkty.  Dziś Ania debatuje w pracy o koniach mechanicznych, systemach kontroli trakcji i promocjach rocznika a marzenia o marketingu kosmetyków traktuje jako studencki kaprys. A zaczęło się tak niepozornie: ogłoszenie w prasie, ładne logo jednego z wielkich koncernów motoryzacyjnych na górze anonsu; ubogie w doświadczenia, studenckie CV; poważna rozmowa kwalifikacyjna podczas której lojalnie przyznała, że choć branży nie zna to wydaje jej się fascynująca; później już tylko wyczekiwane zdanie „Ma Pani tą pracę”.  Choć minęło już kilka lat wie, że wtedy uśmiechnęło się do niej szczęście. I wie to nie tylko wtedy, gdy obserwuje na twarzach swoich kolegów ze Studiów niezdrowe rumieńce podczas snucia opowieści o samochodach, którymi przyszło jej jeździć i szczegółach technicznych, które nie są jej obce.. Wie to każdego dnia, gdy wchodząc i wychodząc z pracy czuje radość, że właśnie tutaj pracuje. Szczęściara…

 

Za każdym razem kiedy ludzie ze zdumieniem przecierają oczy przysłuchując się monologowi 3 letniego chłopca na temat samochodów i ich niepowtarzalnych walorów Kuba powtarza „moja krew”. Radosny 40 latek podobnie jak jego syn kocha samochody od najmłodszych lat i do dziś nie wie jak to się stało, że on - pasjonat techniki: silników i układów sterowania, trafił na kierunek dla humanistów - dziennikarstwo. Jako wzięty dziennikarz motoryzacyjny już się jednak nad tym nie zastanawia, bo każdego dnia spotyka dużo silników, skomplikowane układy sterowania, o których nawet nie śnił w czasach wyboru Studiów i samochody tak piękne, że marzy o nich po nocach. Kuba powtarza, że motoryzacja to działka dla szybkich i pracowitych, bo „co chwila coś się w niej zmienia, trzeba się spieszyć, czytać, wiedzieć”, nie ukrywa jednak, że to dla niego jedna z zalet jego pracy obok możliwości poznania ciekawych ludzi, dzielenia z nimi wspólnej pasji i realizacji dziecięcych marzeń, które dojrzewały razem z nim. „Jak trafiłeś do branży Kuba?” „Napisałem artykuł o starych samochodach i wysłałem do popularnej gazety – zaryzykowałem, napociłem się i stworzyłem – trzy strony maszynopisu… najdłuższe trzy strony maszynopisu jakie tworzyłem. Tekst został przyjęty do druku, a potem zaproponowano mi kolejny… i oto tutaj jestem!”. Kolejny szczęściarz…

 

Marek jest rzeczowy i solidny – jak niemieckie samochody, które sprzedaje. Motoryzacja jest w jego życiu od zawsze, zawsze i na zawsze. Żyje swoją pracą i dobrowolnie rezygnuje z innych atrakcji w życiu. Marek zaczynał jako handlowiec – jako 20 latek wziął sprawę w swoje ręce, przygotował profesjonalne CV a potem od rana do wieczora doradzał nieprzekonanym Klientom, polerował przykurzone lusterka i po cichu wdychał zapach nowych aut. Dziś, po kilkunastu latach lojalnej pracy jest szefem sprzedaży i nie doradza już Klientom a zarządza ludźmi i  rekrutuje tych, którzy będą doradzać. Zapytany o cechy idealnego sprzedawcy wymienia oddanie pracy, żyłkę handlowca, uśmiech na twarzy i ciekawość Świata… o pasji do samochodów nie wspomina, gdyż uwielbia odnajdować ją w tych, którzy nawet o niej nie wiedzą. Skąd wie? Twierdzi, że dostrzega błysk w oku… taki sam, jaki miał kilkanaście lat temu i ma nadal gdy patrzy na piękne samochody stojące za szybami swojego gabinetu. Jest z siebie dumny i zadowolony. to wszystko dzięki temu, że nie bał się spróbować sięgnąć po wymarzony etat.

 

Nieważne czy to marketing, sprzedaż czy dziennikarstwo – w motoryzacji każdy znajdzie coś dla siebie i każdy może być z tego powodu realizującym się w życiu zawodowym człowiekiem. Wystarczy tylko spróbować: przejrzeć ogłoszenia, wysłać CV i wierzyć w swoje kompetencje i łut szczęścia. Branża motoryzacyjna to jednak nie tylko wielkie szczęście to również statystyki, które czynią z niej atrakcyjnego pracodawcę!

 

 

PAMIĘTAJ:

 

- w Polsce istnieją tysiące podmiotów powiązanych z branżą motoryzacyjną

 

- europejski przemysł motoryzacyjny jest największym pracodawcą na kontynencie

 

- praca w motoryzacji to praca nie tylko dla inżynierów choć cały czas trwają poszukiwania absolwentów szkół technicznych, których brak na polskim rynku pracy

 

- znani producenci aut posiadający swoje fabryki w Polsce(w naszym kraju znajduje się kilka dużych zakładów produkcyjnych znanych marek) regularnie ogłaszają plany zatrudnienia nowych pracowników. Śledząc ich oferty pracy, możemy przekonać się, że w motoryzacji jest miejsce dla każdego. Humaniści mile widziani! - w branży Automotive rozpowszechnione są praktyki awansów wewnętrznych – ścieżki karier są dokładnie rozpisane i pozwalają wytyczyć sobie określony cel

 

- według Banku Danych o Inżynierach pensje w branży motoryzacyjnej regularnie rosną!


Data publikacji: 21.10.2009