Czego pragną kobiety?
Trudno powiedzieć… Aut w stylu retro, zawadiackich nadwozi, podkreślania sportowych ambicji samochodu, a może oryginalnych trójkołowców? Na to pytanie znalazł odpowiedź Peugeot.
Będąc na ostatnim salonie samochodowym w Genewie, zrobiło na mnie wrażenie jedynie stoisko Peugeot. Poza podziwianiem pięknie połyskujących w świetle reflektorów nowinek, można było zanurzyć się w czeluści specjalnie przygotowanego tunelu, w którym żądni wiedzy mogli pławić się w motoryzacyjnej historii koncernu. Zresztą nie tylko motoryzacyjnej, bo zakłady mechaniczne Peugeot zaczynały od produkcji młynków do kawy, czy pieprzu i przeróżnych przyborów kuchennych, którym można było się przyjrzeć na tej nietypowej wystawie. Ponieważ zwykło się uważać, że takie urządzenia są dedykowane kobietom, nasunęła mi się refleksja, że zapewne francuski koncern posiadł zawczasu wiedzę, jak umiejętnie dotrzeć do dam. Poruszając się w głąb tunelu i analizując wygląd kolejnych, już motoryzacyjnych zabytków, utwierdzałam się w przekonaniu, że te historyczne pojazdy z powodzeniem trafiają w mój gust. No tak, teraz wszystko co retro, jest w modzie. Jednak ja się jej nie poddaję; po prostu zawsze fascynował mnie czar czterech kółek. Uwielbiam zanurzać się w genezie modeli,
wynajdować protoplastów jakiś serii i poznawać motywy założycieli marek. Teraz mogę spojrzeć inaczej na Peugeota i stwierdzić, że już wiem dlaczego produkuje zarówno praktyczne, jak i szybko wpadające w oko płci pięknej samochody. Taka tradycja!
Ale moich wrażeń u Peugeota nie było końca, bo rychło poraził mnie widok zwycięskiego bolidu Peugeot 908 HDI FAP, który wygrał w zeszłym roku wyścig 24 godziny na torze Le Mans. Toż to istny majstersztyk! Francuski agresor wyglądał jakby dumnie prezentował się na zasłużonym podium. Szkoda, że dieslami nie da się startować w F1...
Jako zapaloną motocyklistkę zafrapował mnie także trójkołowiec Hybrid 3 Evolution – to nietuzinkowy skuter z napędem hybrydowym. Nawet tutaj nie trudno zauważyć, że Peugeot pracował nad wyrafinowaną
posturą pojazdu – to jasne, że dla nas – kobiet! Każdy szczególik jest przepięknie wykończony, a skórzane obicia kanapy mięciutkie, jak damskie rękawiczki.
Gwiazdą stoiska był jednak model SR1. Patrząc na ten concept car, znów potwierdziła się moja teza, że Peugeot potrafi wyczuć emocje kobiety - bo tu moje serce zaczęło bić szybciej. Podczas gdy męska uwaga i obiektywy aparatów fotograficznych, kierowane były nie tylko na auto, ale na stojącą obok, powabną hostessę, ja – urzeczona piękną sylwetką samochodu, dostrzegałam w nim coraz to nowe, urocze detale. A to wysublimowane
lusterka zewnętrzne, a to zapowiadające sportowe ambicje auta finezyjne przetłoczenia opływowego nadwozia, czy subtelne kontury osłony chłodnicy… SR1 sprawiał wrażenie samochodu wyrzeźbionego z bryły jakiegoś nieziemskiego, czarującego materiału. Intrygował z każdej perspektywy, pochłaniał wzrok najmniejszym elementem. Już cieszę się na myśl, że te linie w dużym stopniu przedstawiały trendy stylistyczne, jakie będą obowiązywały w przyszłych modelach Peugeot. Już się nie mogę doczekać!
Specjalnie dla MotoKariera.pl: Katarzyna Frendl - redaktor naczelna portalu www.motocaina.pl
Data publikacji: 16.04.2010