Nie oczekujcie ode mnie obiektywizmu, bo podobnie jak tysiące innych ludzi pokochałem go od pierwszego wejrzenia. To była miłość wirtualna, ale zapowiadała się na długie uczucie. Czy z wzajemnością? Taką mam nadzieję, ale dziś, gdy moja miłość miała możliwość zrealizować się na żywo, wiem, że nie ma to takiego znaczenia. Liczy się ona – A „ósemka” i wszystko to, co ma do zaoferowania. A ma wiele.... Przed wami pięć powodów, dla których każdy mężczyzna powinien kupić Audi A8. Mógłbym wymienić ich 100, 1000, 1 000 000, ale te kilka powinno was przekonać.
Powód 1 – sylwetka – podobno mężczyźni są wzrokowcami, warto więc zainwestować w samochód, który cieszy nasze oczy, syci nasze spojrzenie, rozpala nasze zmysły. No dobra, trochę zagalopowałem
się w tych doznaniach, ale jedno jest pewne. Ten samochód ma sylwetkę, która przykuwa wzrok szarych przechodniów i robi w mieście wiosnę w środku pochmurnej zimy. Sylwetkę dłuższą od swoich poprzedników, a przy tym lżejszą aż o 200 kilogramów. Posturę, która budzi zaufanie, ale i lekkość , która gwarantuje sportowe doznania. A8 z 2002 roku była najbardziej sportową limuzyną na Świecie, model z 2010 roku chlubnie kontynuuje tą tradycję. Art of Progress – tak reklamowany jest model i ja potwierdzam – to naprawdę sztuka.
Powód 2 – szybkość – no cóż, lubię szybką jazdę i imponują mi niewielkie sekundy, tu jest ich 5,5. Właśnie tyle potrzebuje A8 z silnikiem 4,2 FSI aby rozpędzić się do setki. Do dwustu też idzie mu gładko – sprawdziłem, szybko hamując i uzmysławiając sobie, jak łatwo stracić w nim czucie pod pedałem gazu.
Ten samochód jednak nie tylko szybko jedzie, ale i szybko myśli. Trudno odmówić mu inteligencji. Side assist, line assist, adaptive lights, kamery termowizyjne czy adaptive cruise control to tylko niektóre systemy, które dbają o to by jechać bezpiecznie: nie wyjeżdżać poza własny tor jazdy mieć kontrolę nad wydarzeniami dziejącymi się na poboczu i przed nami, wyhamować gdy wyjedzie przed nas samochód czy trzymać prędkość by samemu dać się ponieść jego pozytywnej energii.
Powód 3 – all inclusive – wymieniłem już niektóre z systemów, które czekają na właścicieli Audi A8, jest ich jednak zdecydowanie więcej. Co powiecie na fotel z 22 możliwościami regulacji lub masaż podczas prowadzenia samochodu kolejną godzinę? Jak podoba Wam się posiadanie w samochodzie twardego dysku o pojemności 60GB, który pozwala na kolekcjonowanie własnych plików muzycznych czy
filmowych. Czy zaimponuje Wam system kultowego i luksusowego Bang&Olufsen z 19 głośnikami, a może fakt, że zainstalowana w aucie ośmiobiegowa skrzynia Tiptronic potrafi zredukować bieg aż o 4 biegi? Na mnie robi to wrażenie i dlatego bez wahania kupiłbym ten samochód, szczególnie, gdy stawiać na wygodę, bezpieczeństwo i „to coś” – a ten samochód ma to wszystko.
Powód 4 – „to coś” – miliony sprzedanych aut nawet najlepszych to jednak gwarancja spotkania identycznego samochodu za rogiem, na światłach lub na parkingu obok. Tymczasem Audi A8 jako samochód z wyższej półki (segment D) gwarantuje coś więcej niż tylko jazdę z punktu A do punktu B – gwarantuje komfort i gwarantuje nasz własny niemy zachwyt. Miło lubić swój własny samochód. W A8 „to coś” to z bliska wszystko to, co ten samochód ma do zaoferowania, a z daleka to błysk jego diodowych lamp, ułożonych w przepiękną linię, którą tak bezskutecznie próbują naśladować inni.
Powód 5 – Audi to Audi – nie bez powodu Audi walczy
ostatnio z BMW o miano „najlepszego” i mimo pasji do tego drugiego, moim zdaniem w tej kategorii Audi powoli wygrywa. Audi to samochody, które nie mają się czego wstydzić, które wytyczają trendy, ale i nie podążają ślepo za modą. Auta, w których wszystkie innowacje są wypuszczone na rynek dopiero wtedy, gdy przejdą one kompleksową fazę testów. Samochody, które zgodnie z reklamowych hasłem producenta mają przewagę dzięki technice. Ja zgadzam się w pełni z tym mottem i z niecierpliwością czekam na premierę A1, a tymczasem nadal trwam w ślepym zachwycie wobec A8 i wiem, że każdy mężczyzna powinien go kupić. Czy jest powód, dla którego nie warto tego robić? NIE MA! Co najwyżej jest jeden powód, dla którego zrobić tego nie można. Cena niby nie gra roli, ale jednak czasem jest wyższa niż nasze możliwości i tak będzie w tym przypadku wśród tysięcy zachwyconych piękną „ósemką”. Można się jednak zachwycać i planować zakup....w przyszłości.
Zdjęcia Audi A8 - zapraszamy!
Data publikacji: 02.06.2010