"Obyś żył w ciekawych czasach" - głosi sławne chińskie przysłowie. Czasami jednak wydaje się, że jest to bardziej przekleństwo niż błogosławieństwo. Codziennie słyszymy o skutkach kryzysu, żyjemy w ciągłym stresie, zastanawiamy się, czy uda nam się wyjść z niego obronną ręką, czy zdołamy utrzymać nasz Zespół, itd., itp. Setki myśli kłębi nam się w głowie. Bycie szefem wcale nie jest takie fajne, jak to się może wydawać. Wiemy też doskonale, że stres jest zabójcą, który odpowiada za wiele chorób cywilizacyjnych. Jedynym wyjściem wydaje się czasami ucieczka na bezludną wyspę... ale to niestety nie najlepsze rozwiązanie…
S-p-o-k-o-j-n-i-e.
Wierzymy, że doskonale dacie sobie radę nawet w tak trudnych czasach. W tym poradniku natomiast chcielibyśmy zaproponować Wam kilka sposobów na szybkie zredukowanie stresu. Szybkie ponieważ w dzisiejszych czasach niewielu z nas może sobie pozwolić na długie rozkoszowanie się kąpielami w wannie czy częste wyjazdy do centrum spa (chociaż gorąco polecamy te sposoby na zrelaksowanie się - są bardzo skuteczne!)
W SAMOCHODZIE (BO JAKOŚ TRZEBA DOJECHAĆ DO PRACY)
- Uwaga! NIE polecamy medytacji w samochodzie, ZWŁASZCZA podczas jazdy i TYM BARDZIEJ jeśli jesteś kierowcą. W najlepszym wypadku może się to skończyć niegroźną stłuczką, czyli... kolejnym źródłem stresu. A tego byśmy przecież nie chcieli!
- Praca jest do pracy, a jazda do jazdy. Potrzebny Ci spokój i skupienie. Wyłącz telefon komórkowy. Staraj się wygospodarować dla siebie chwilę ciszy. Zajmij się pracą, dopiero kiedy znajdziesz się w biurze. Doceń te nieliczne spokojne chwile w ciągu dnia.
- Przed rozpoczęciem jazdy (a także zaraz po dojechaniu na miejsce) weź głęboki wdech i wolno wypuść powietrze. Powtórz to trzy razy. Większość badań pokazuje, że nie wiemy, jak prawidłowo oddychać - bierzemy za płytkie, szybkie wdechy. A przecież powietrze jest nam niezbędne do życia!
- Zamień poranne espresso na ziołową herbatkę, najlepiej rumiankową. Nie, nie, nie przestawaj czytać, zostań z nami! Wiemy, że ta rada wydaje się trudna do przyjęcia, zwłaszcza jeśli należysz do sporej grupy kawoholików, jednak kawa podnosi ciśnienie i działa moczopędnie. Zamiast zmniejszyć poziom stresu, dokładasz go swojemu organizmowi od samego rana. A jeśli już musisz pić kawę, ogranicz się do jednej filiżanki dziennie.
- Kiedy napotkasz jakiegoś... khm... khm... nieprzyjemnego kierowcę, nie skupiaj na nim swojej uwagi. Pamiętaj o tym, że na drogach jest też wielu sympatycznych kierowców, którzy tak jak Ty chcą bezpiecznie dojechać do pracy. Badania wykazały, że jeśli będziesz pozytywnie myślał choć przez 5 minut, polepszysz działanie swojego układu immunologicznego, dzięki czemu staniesz się bardziej odporny na choroby.
Zacznij też prowadzić dziennik - zapisuj w nim przed snem dwie pozytywne rzeczy, które wydarzyły się danego dnia. Przeczytaj je zaraz po obudzeniu. Dzięki temu zaczniesz dzień od czegoś pozytywnego.
- Naucz się zauważać i doceniać małe rzeczy. Wiemy, że brzmi to banalnie, ale naprawdę pomaga. Zauważ, jak pięknie wygląda niebo o poranku, przyjrzyj się tęczy, poczuj zapach świeżo skoszonej trawy.
- Wykorzystaj chwile, kiedy stoisz w korku lub czekasz na zmianę świateł. Wykonuj ruchy ramionami, kręć dookoła głową. Stres najczęściej zbiera się w górnej połowie naszego ciała, powodując skurcz mięśni lub ich drętwienie. Nie wpadaj w panikę, kiedy Cię to spotka. To tylko (albo aż) stres!
W PRACY (BO TRZEBA ROBIĆ TO, CO SIĘ LUBI)
- Przede wszystkim oddychaj! Jak to - zapytasz - przecież cały czas oddycham! Tak - ale nam chodzi o dłuuugie, głębokie wdechy. Wyobraź sobie, że powietrze rozchodzi się po Twoim ciele, wypełnia wszystkie organy, rozluźnia wszystkie mięśnie, przynosi Ci ulgę i ucieczkę od stresu. Już lepiej, prawda? Tak więc teraz, skoro już wiesz, jak duża jest moc oddechu, oddychaj w ten sposób, gdy jesteś zdenerwowany, a także gdy chcesz wprowadzić swój umysł w stan relaksu. Jednym słowem - rób to często.
- Zadbaj o oczy. Potrzyj dłonie jedna o drugą, tak żeby się rozgrzały. Przyłóż je na zamknięte oczy i trzymaj je tak przez minutę.
- Zrób sobie masaż dłoni aromatycznym kremem do rąk (polecamy kremy lawendowe). Krem możesz trzymać w szufladzie biurka i zrobić sobie krótką przerwę w ciągu dnia. Równie dobrze działa wdychanie naturalnego olejku do aromaterapii. Nanieś odrobinę na nadgarstek i wdychaj od czasu do czasu - lawenda uspokaja, a mięta pobudza.
- Zrób sobie minimasaż skóry głowy. Okazuje się, że świetnym masażem jest przesuwanie długopisem (Uwaga! WYŁĄCZONYM) po skórze głowy.
- Uśmiechnij się, nawet jeśli wcale nie jest Ci do śmiechu. Okazuje się, że nawet sztuczny uśmiech obniża poziom stresu. No i pamiętaj, że zwykle wyglądamy ładniej, kiedy się uśmiechamy!
- Spróbuj nieco jogi, nawet jeśli sama myśl o kwiecie lotosu przyprawia Cię o atak paniki. Usiądź prosto na krześle i opuść bezwładnie ręce wzdłuż ciała. Weź głęboki oddech, a następnie wypuść powietrze, pochylając się do przodu tak, aby oprzeć klatkę piersiową na udach. Zostań tak przez 5 sekund, wróć powoli do pozycji wyjściowej i nabierz powietrza. Powtórz to trzy, cztery razy.
- Rozluźnij kręgosłup. Usiądź z kolanami lekko zgiętymi. Zegnij się w talii, opuść ręce i zawiśnij jak szmaciana laleczka na 15 sekund. Teraz bardzo powoli zacznij się prostować, zaczynając od dolnej części kręgosłupa.
- Pamiętaj, że to, co najlepiej relaksuje, jest związane z najbliższymi Ci rzeczami. Obejrzyj zdjęcia najbliższych lub dotknij szczególnie ważnego dla Ciebie przedmiotu, takiego jak na przykład muszelka, którą znalazłeś nad morzem w czasie ostatnich wspaniałych wakacji. Możesz użyć wszystkiego, co przypomina Ci o dobrych chwilach: przeczytać fragment ukochanej książki z dzieciństwa czy posłuchać ulubionej piosenki.
- Nie staraj się wszystkiego zapamiętać. Koniecznie kup notes i zapisuj w nim wszystko to, co nie powinno Ci zapychać pamięci.
- Spróbuj zrobić sobie listę tego, co Cię najbardziej martwi. Narysuj koło i podziel je na części symbolizujące najważniejsze elementy Twojego życia (np. praca, rodzina, spotkania z przyjaciółmi itp.). Następnie wpisz w odpowiednich miejscach, co Cię martwi. Przekonasz się, że pozwoli Ci to uwolnić się od dużej dawki stresu. Zastanów się też, czy masz wpływ na wszystkie problemy i czy są one krytyczne dla Twojego życia.
Na koniec mamy dla Ciebie jedną, najważniejszą radę.
Należy Ci się odpoczynek - zarówno fizyczny, jak i psychiczny. W Twoim życiu wiele zależy od Twojej wytrzymałości psychicznej. Dlatego znajdź czas na krótki spacer w czasie pracy czy przejrzenie ulubionego magazynu (na przykład o wędkarstwie). Nie jesteś robotem, masz tylko jedno życie i musisz je szanować. Nawet jeśli pracujesz na wysokim stanowisku, a może zwłaszcza wtedy.
Aleksandra Cwalina – coach z wieloletnim doświadczeniem w zarządzaniu dużymi przedsiębiorstwami.
Data publikacji: 21.10.2009